Kto rywalem polskich klubów w europejskich pucharach?

Zaczynają się boje polskich klubów w europejskich pucharach. Z kim grają polskie kluby w eliminacjach Ligi Mistrzów, Ligi Europy l Ligi Konferencji?

Droga polskich drużyn do fazy ligowej

Tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy w losowaniu europejskich pucharów udział wzięło aż pięć polskich zespołów. To skutek poprawy pozycji Ekstraklasy w rankingu UEFA, dzięki czemu mecze polskich klubów będą obejmować: Lecha Poznań, Górnika Zabrze, Jagiellonię Białystok, Raków Częstochowa oraz GKS Katowice.

Dwie pierwsze drużyny zagrają w eliminacjach Ligi Mistrzów. Tam zarówno Lech, jak i Górnik rozpoczną od drugiej rundy eliminacyjnej, co oznacza, że aby dostać się do fazy ligowej LM, muszą przejść trzech przeciwników (w drugiej i trzeciej rundzie, a także w rundzie play off, czyli w praktyce w czwartej rundzie). Jeśli Lech czy Górnik odpadną, z automatu przesuną się do kolejnej rundy, ale w “niższych” rozgrywkach – tj. najpierw do eliminacji Ligi Europy (trzecia runda), a jeśli i tam przegrają, to do kolejnej rundy Ligi Konferencji (runda play off). Oznacza to, że aby obejrzeć Poznaniaków bądź Zabrzan w terminarzu europejskich pucharów w jakiejkolwiek fazie ligowej, drużyny te muszą przejść chociaż jednego rywala. Wtedy pewne będą gry przynajmniej w Lidze Konferencji.

Jagiellonia zacznie rywalizację od trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Oznacza to, że aby dostać się do fazy ligowej LE – musi pokonać dwóch rywali (w trzeciej rundzie i rundzie play off). Jeśli przegra pierwszy dwumecz, zostanie przesunięta do rundy play off Ligi Konferencji. Jeśli przejdzie pierwszego rywala i odpadnie w rundzie play off Ligi Europy – trafi od razu do fazy ligowej Ligi Konferencji. “Jadze” więc potrzebny do szczęścia jest chociaż jeden wyeliminowany rywal.

Najtrudniej mają w kwalifikacjach Ligi Konferencji Raków Częstochowa oraz GKS Katowice. Obie drużyny z województwa śląskiego zaczną boje od drugiej rundy kwalifikacji i aby zagrać w fazie ligowej – muszą pokonać trzech przeciwników. One jednak nie mają komfortu możliwości “spadnięcia” do niższych rozgrywek. Tych bowiem dalej już nie ma. Każdy przegrany dwumecz to koniec meczu polskiego klubu w pucharach.

Przeciwnicy naszych reprezentantów w Europie

Większość ekstraklasowiczów zna już swoich rywali w terminarzu europejskich pucharów. Przeciwnicy polskich drużyn nie należą do najłatwiejszych. Lech trafił na (niespodziewanego) mistrza Danii Aarhus, zaś Górnik – na wielkie tureckie Fenerbahce. Raków Częstochowa akurat nie powinien narzekać, bo zmierzy się z maltańską Vallettą, ale bardziej wymagającego rywala będzie miał GKS Katowice – bo gorszego z pary Hajduk Split – MSK Żilina, które trafiły na siebie z pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy. Ostatecznie los wybrał mu Żilinę.

Jeden rywal polskiego klubu w europejskich pucharach nie jest znany, bo czeka na niego Jagiellonia Białystok. “Duma Podlasia” może trafić na kogoś z grona m.in.: Benfica, Rangersi czy Red Bull Salzburg.


Czytaj także:


Kiedy odbędą się mecze polskich klubów?

Wszystkie rundy eliminacyjne poszczególnych europejskich pucharów odbywają się w tych samych terminach. Oczywiście z uwzględnieniem, że wtorek i środa należą do el. Ligi Mistrzów, zaś czwartek – do el. Ligi Europy i Ligi Konferencji. Terminarz europejskich pucharów i to, z kim grają polskie kluby, jest następujący:

  • 2. runda – 21-23 lipca oraz rewanże 28-30 lipca
  • 3. runda – 4-6 sierpnia oraz rewanże 11 i 13 sierpnia
  • runda play off – 18-20 sierpnia oraz rewanże 25-27 sierpnia

Szanse na awans i punkty do rankingu UEFA

Polskie kluby z jednej strony wyraźnie poprawiły swoją pozycję w rankingu UEFA, ale z drugiej – nie będzie im w tym sezonie łatwo. Trafili im się mocni rywale, jak mistrz Danii czy tureckie Fenerbahce. Dodatkowo do tego, by awansować do fazy ligowej – gdzie będzie można dalej “trzaskać” punkty do rankingu – trzeba pokonać jeszcze kilku przyszłych przeciwników polskich drużyn. Ci mogą być natomiast z jeszcze wyższej półki niż do tej pory! Kompletu polskich klubów w europejskich pucharach, jak to miało miejsce ostatnio, niemal na pewno więc nie doświadczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *