W najlepszej koszykarskiej lidze świata Polacy nie odcisnęli wielkiego piętna – co nie znaczy, że nie było ich tam wcale. Jak w historii NBA zapisali się Biało-czerwoni?
Polacy w NBA. Którzy koszykarze reprezentowali Polskę?
Nie ma co się oszukiwać – koszykówka może i ma swoich sympatyków w Polsce, jednakże jej poziom w skali świata nie jest najwyższy. Trudno “Orłom” zaistnieć w amerykańskiej lidze NBA, która – jak powszechnie wiadomo – jest najsilniejszą ligą koszykarską na Ziemi. Gwiazdami NBA są przede wszystkim sami Amerykanie, a topowi zawodnicy innych narodowości bywają na ogół wyjątkami – by wymienić Hakeema Olajuwona z Nigerii, Dirka Nowitzkiego z Niemiec, Giannisa Antetokounmpo z Grecji czy Nikolę Jokicia z Serbii. Na parkietach NBA występowali także gracze z polskim paszportem, choć raczej trudno mówić o nich przez pryzmat gwiazdorstwa.
Jaki był pierwszy Polak w NBA? Cezary Trybański. Dziś to nazwisko szerzej zapomniane dla kibiców, którzy w mniejszym stopniu interesują się koszykarskimi rozgrywkami w Stanach Zjednoczonych. Ameryki jednak nie zawojował. Zawodnik, który 22 razy wystąpił w reprezentacji Polski, za Ocean przeniósł się w 2002 roku ze Znicza Pruszków. Grał dla Memphis Grizzlies, potem Phoenix Suns i New York Knicks. Jego kariera w NBA jednak nie rozkwitła, bo pierwszy Polak w NBA zagrał tylko 22 razy. Zadebiutował 15 listopada w starciu z Minnesota Timberwolves. Trybański przewinął się jeszcze szybko przez Chicago Bulls i Toronto Raptors, ale bez żadnego spotkania. Potem występował w niższych ligach (głównie D League).
Trochę lepiej poradził sobie w NBA Maciej Lampe. Będąc dzieckiem z rodzicami wyjechał do Szwecji, gdzie zaczął grać w koszykówkę. Jako nastolatka wyhaczył go Real Madryt, który nie tylko w piłce nożnej rywalizuje z FC Barceloną. Stamtąd trafił do USA, stając się drugim Polakiem w NBA. Maciej Lampe w drugiej rundzie w drafcie NBA został wybrany przez New York Knicks, ale na parkiecie oglądaliśmy go w Phoenix Suns, New Orleans Pelicans (wtedy jako New Orleans Hornets) i Houston Rockets. Licznik jego występów w meczach NBA zatrzymał się na 64. Pierwszy mecz w najsilniejszej lidze świata Lampe zaliczył przeciwko San Antonio Spurs.
Cezary Trybański i Maciej Lampe to w skali NBA głównie ciekawostki. Istnieją jednak polscy koszykarze, których nazwiska odgrywają znacznie większą rolę w NBA – Jeremy Sochan oraz Marcin Gortat.
Czytaj także:
- Ile trwa mecz NBA? Czas gry i przerwy w amerykańskiej koszykówce
- Gdzie oglądać NBA? Najlepsze platformy i transmisje koszykarskie
Najbardziej znani Polacy w NBA
Marcin Gortat – jak Lampe – urodził się w Łodzi. Startował w ŁKS-ie, skąd trafił do Niemiec. W 2005 roku został wybrany w drafcie przez Phoenix Suns, ale od razu oddany do Orlando Magic, gdzie zaistniał w NBA. Po trzech latach znowu trafił do Phoenix, ale tym razem już na parkiet, jednak najlepszy wynik, jeśli chodzi o liczbę występów, osiągnął w Washington Wizards (grubo ponad 400 występów i wiele zbiórek). Jego ostatni kontrakt w NBA to transfer do drużyny Los Angeles Clippers. W sumie Marcin Gortat zagrał w Ameryce 806 razy, notując średnią 9,9 zdobytych punktów na mecz.
W ostatnim czasie rzecz jasna jedyny Polak w NBA to Jeremy Sochan. Posiadający nie tylko polskie obywatelstwo, ale również amerykańskie oraz brytyjską rezydenturę zawodnik w NBA gra czwarty sezon, na razie tylko w San Antonio Spurs. W klubie miewa co prawda pewne problemy, ale jego licznik gier wciąż rośnie i wchodzi w trzecią setkę. Sochan przez Spurs został wybrany w 2022 roku z dziewiątym numerem draftu. Jest też reprezentantem Polski.
Sukcesy i statystyki Polaków w najlepszej lidze świata
Polscy koszykarze nie osiągali hurtowych sukcesów w National Basketball Association, ponieważ… było ich tam po prostu mało (lub wcale). W tej materii wyróżnia się jedynie Marcin Gortat, jedyny Biało-czerwony, który awansował ze swoim zespołem do finałów NBA. Zdobył wicemistrzostwo, wiele razy był w pierwszej piątce, jest pierwszym Polakiem z double-double i w play offach NBA. W 2009 roku został liderem play offów pod względem skuteczności rzutów z gry. Jeremy Sochan musi jeszcze popracować, aby osiągnąć tyle, co Gortat, zaś Trybańskiego i Lampe trudno opisywać pod kątem sukcesów.
Czy Polacy w NBA to przyszłość polskiej koszykówki?
Polska liga koszykówki nie stoi na zbyt wysokim poziomie. Odstaje od najlepszych europejskich rozgrywek, które to z kolei odstają od tych sygnowanych znakiem National Basketball Association. Oczywiście w ostatnich latach Europa goniła Amerykę, poziom gry poszedł wyraźne w górę, ale cały czas NBA jest prawdziwym rajem i ziemią obiecaną dla polskich zawodników. Tak jak w hokeju gracz, który liznął NHL, jest absolutnie wyjątkową postacią reprezentacji Polski, tak i każdy z NBA to w naszym kraju prawdziwa gwiazda. Im więcej koszykarzy w Stanach Zjednoczonych, tym dla naszego basketu lepiej, ale… najpierw trzeba tam w ogóle trafić. Nie jest to jednak takie proste. Od NBA odbijali się (na ogół jeszcze przed wstępnym kontraktem) m.in. Mateusz Ponitka, Przemysław Karnowski, Szymon Szewczyk czy Łukasz Obrzut.