Liga Mistrzów 2026: Kto jest faworytem do triumfu?

Każdy klub marzy, aby zostać zwycięzcą Ligi Mistrzów, ale nie każdemu będzie to dane. Jacy są najwięksi faworyci LM 2026?

Giganci europejskiego futbolu w walce o puchar

Dostąpienie zaszczytu wygrania Ligi Mistrzów to nie jest łatwa sprawa. Kursy bukmacherskie zawsze premiują tylko grono największych zespołów, na co dzień rywalizujących w topowych ligach europejskich. Nie ma co ukrywać, że zawsze wymienia się piątkę: angielską Premier League, hiszpańską La Liga, włoską Serie A, niemiecką Bundesligę oraz francuską Ligue 1. Oczywiście z tego grona zawsze wymienia się tylko kilka drużyn, a w Bundeslidze i Ligue 1 – tylko po jednej. To nie może dziwić.

Paris Saint-Germain, które w poprzednim sezonie wygrało Ligę Mistrzów 2025, jest dopiero drugą francuską ekipą, której się to udało (po Olympique Marsylii w 1993). W Niemczech zaś Liga Mistrzów UEFA pada łupem niemal tylko Bayernu Monachium, choć w historii miano zwycięzcy osiągała także Borussia Dortmund oraz Hamburger SV. Historycznie piłka nożna święciła kiedyś sukcesy w Portugalii i Holandii. Ci pierwsi zaliczyli cztery sukcesy za sprawą dwóch zwycięstw Ligi Mistrzów Benfiki oraz FC Porto, zaś ci drudzy – najlepsi byli sześciokrotnie: cztery razy Ajax Amsterdam i po razie PSV Eindhoven i Feyenoord Rotterdam. To jednak odległe lata, bo ligi krajowe w tych państwach obecnie mogą co najwyżej myśleć o zawojowaniu Ligi Europy czy Ligi Konferencji.

Angielskie i hiszpańskie potęgi z największymi szansami

Standardowo jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, największe szanse daje się klubom z Anglii oraz Hiszpanii. Widać to także po kursach bukmacherskich i to nie może dziwić. W fazie ligowej edycji 2025/26 po kątach wszystkich przeciwników rozstawiali wyspiarze. W czołowej ósemce znalazło się aż osiem drużyn z Premier League – bo Arsenal, Liverpool, Tottenham, Chelsea i Manchester City. W play offach grało jeszcze Newcastle United, pokonało Karabach, ale potem odpadło w 1/8 finału. Jednakże do ćwierćfinału fazy pucharowej, następującej standardowo po zakończeniu zmagań w formacie ligowym, dostały się tylko dwie pierwsze wymienione ekipy.

Klasyczny zestaw w walce o miano końcowego zwycięzcy zaproponowali też Hiszpanie. Zakłady długoterminowe od samego początku jako głównych faworytów do osiągnięcia potencjalnej wygranej Ligi Mistrzów 2026 widziały Real Madryt. Klub najpopularniejszy na całym świecie wygrywał te elitarne rozgrywki w ostatnich latach regularnie. W sumie ma na koncie aż 15 zwycięstw, gdzie cała La Liga ma ich 20 – a właściwie to na ten dorobek wpłynęła tylko pięcioma wygranymi FC Barcelona. Ona również jest w ćwierćfinale, gdzie gra jeszcze trzeci wielki z Półwyspu Iberyjskiego – Atletico Madryt. Drugi klub ze stolicy awans do meczów finałowych osiągał trzykrotnie, ale trofeum nie podniósł nigdy.

Włoskie i niemieckie zespoły gotowe na rewanż

Obstawianie zwycięzcy Ligi Mistrzów może dotyczyć także zespołów z Włoch i Niemiec, ale na pewno nie są to pierwszoplanowi kandydaci do tytułu. Ktoś z Bundesligi – tj. Bayern – wygrywał ostatnio w 2020 i 2013 roku. Serie A? Kibice czekają od 2010 roku gdy dwiema bramkami Monachijczyków pokonał Inter Mediolan. Na tym etapie zresztą nie ma co brać się za typowanie, że Italia wygra Ligę Mistrzów. Typy bowiem… żadnych Włochów nie zawierają, gdyż w ćwierćfinale już ich nie ma.

We wcześniejszym etapie Atalanta Bergamo uległa w dwumeczu aż 2:10 Bayernowi, zaś jeszcze wcześniej Inter uległ 2:5 Bodo/Glimt – Norwegowie dokonali niespodzianki pewnie i gładko, a nie fartem, w rzutach karnych. Z Bundesligi w grze został zresztą właśnie tylko Bayern. W 1/8 finału odpadł Bayer Leverkusen.

Największe gwiazdy decydujące o sile swoich drużyn

Rozgrywki Ligi Mistrzów to takie zmagania, w których nie da się wygrać bez posiadania najlepszych zawodników świata. Tych można mieć na różne sposoby – można ich wyszkolić, czy wykupić za grube miliony. Obecnie wydaje się, że wszystkie zespoły łączą te dwie metody – nawet Paryżanie, którzy chętniej zaczęli dopuszczać do swojego podstawowego składu młodziaków z rewelacyjnej akademii. Rywalizacja poszczególnych graczy toczy się na różnych frontach. Największym prestiżem cieszy się walka o punkty w klasyfikacji strzelców. W tabeli bramek liczą się takie postaci jak: Kylian Mbappe (Real Madryt), Harry Kane (Bayern), Julian Alvarez (Atletico), Kwicza Kwaracchelia (PSG), Gabriel Martinelli (Arsenal), Fermin Lopez (FC Barcelona) oraz Vitinha (PSG).

Należy też wspomnieć, że w gronie najlepszej ósemki Champions League znajduje się też opcja nieoczywista – Sporting, który zagra z Arsenalem. Z doświadczenia szans wielkich Portugalczykom się nie daje, ale lizbońscy uczestnicy chcą zadbać o swoje statystyki takimi postaciami, jak Luis Suarez, Ousmane Diomande czy Francisco Trincao.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *