Lada moment na PGE Narodowym odbędzie się wielki mecz organizowany przez Polski Związek Piłki Nożnej. Kto wygra finał STS Pucharu Polski?
STS Puchar Polski: typy i kursy bukmacherskie na zwycięzcę
Od kilkunastu lat Puchar Polski znowu cieszy się wielkim prestiżem. Co sezon w majówkę na Stadionie Narodowym w Warszawie spotykają się dwie najlepsze drużyny, które przebrnęły fazę pucharową. W rozgrywkach ligowych może im iść różnie, ale STS Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Najlepszym tego przykładem są sukcesy zespołów z niższych lig, jak np. Wisła Kraków, która w 2024 roku pokonała Pogoń Szczecin jako drużyna z Pierwszej Ligi! Zespoły z zaplecza Ekstraklasy potrafią robić furorę, jak Arka Gdynia, która grała też w finale, czy Ruch Chorzów, który przed rokiem dotarł do półfinału. Jak się mają sprawy teraz?
W decydującym spotkaniu zagrają Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa. Zabrzanie to drugi najczęściej wygrywający Puchar Polski klub w historii, ale po raz ostatni smak zwycięstwa poczuli… w 1972 roku. Raków Częstochowa zagra w finale po raz piąty, a wygrał w 2021 i 2022 roku. Zdaniem bukmacherów nieco większe szanse na wygraną daje się zespołowi z Górnego Śląska. Sponsor tytularny Pucharu Polski, czyli STS, daje mu kurs na wygraną 2.65, podczas gdy “Medaliki” spod Jasnej Góry – to 2.90. W tabeli Ekstraklasy to także Górnik Zabrze jest przez większość czasu wyżej niż Raków Częstochowa, choć różnica między nimi jest niewielka – tak jak i strata do liderującego Lecha Poznań. O tym, kto wygra STS Puchar Polski zadecydują detale.
Nie można wykluczyć, że turniej pucharowy będzie musiał rozstrzygnąć się w rzutach karnych. Odkąd w 2014 roku finał STS Pucharu Polski przeniósł się na PGE Narodowy, już w pierwszej edycji Zawisza Bydgoszcz i Zagłębie Lubin musiały podjąć rywalizację w “jedenastkach”. W kolejnych latach zdarzyło się tak jeszcze raz (Legia Warszawa kontra Raków w 2023). Wg atrakcyjnych kursów STS rzuty karne są tutaj jak najbardziej możliwe. Że triumfator rozgrywek organizowanych przez PZPN będzie wyłoniony w ten sposób, można typować po 5.25. Poza tym też STS – nieprzerwanie oferujący swoim użytkownikom wysokie kursy – daje możliwość zaplanowania kuponu z kilkuset różnymi typami na finał STS Pucharu Polski 2026!
Droga do wielkiego finału na Stadionie Narodowym
Zarówno Górnik Zabrze, jak i Raków Częstochowa już teraz mogą pochwalić się mianem finalisty. Jednakże sam udział w decydującym spotkaniu nie jest im wystarczający, bo każdy chce zostać zdobywcą Pucharu Polski. Triumf w zmaganiach to nie tylko prestiż i otwarta gablota, ale i zabezpieczenie udziału w kwalifikacjach europejskich pucharów, gdzie już kilka tygodni po finale odbędzie się pierwsze losowanie par. Droga do tytułu PP w obu przypadkach była ciekawa.
Ciekawe jest to, że na liście wyników we wcześniejszych rundach pucharu naszego kraju Górnik Zabrze ma jeden mecz więcej od “Medalików”. Wynika to z faktu, że najlepsze polskie kluby zeszłego sezonu wystartowały dopiero od 2. rundy. Górnicy szli gładko. Wygrali wszystkie spotkania bez choćby jednej dogrywki, w statystyce goli strzelonych i straconych notując świetny bilans 10:2. Wszystkie swoje spotkania Zabrzanie musieli grać w delegacji, a najcięższy był dla nich ćwierćfinał z Lechem w Poznaniu, wygrany 1:0. Wcześniej grali jeszcze z dwoma przedstawicielami Ekstraklasy – Arką Gdynia i Lechią Gdańsk. Mieli też dwóch trzecioligowców – w 1. rundzie ograli rezerwy Legii Warszawa, a w półfinale, który oddał im ciężki ćwierćfinał, okazali się lepsi od Zawiszy Bydgoszcz.
Raków Częstochowa, choć miał spotkanie mniej, musiał się namęczyć. Zaczął jednak pewnie, od ogrania trzema bramkami ekstraklasowej Cracovii, a potem przewyższył spadkowicza z Ekstraklasy, czyli Śląska Wrocław. W ramach ćwierćfinału czekało “Medaliki” starcie z trzecioligową, mocną wbrew pozorom Avię Świdnik, którą pokonali po dogrywce. Z kolei w półfinale – po jednym z najlepszych meczów STS Pucharu Polski ostatnich lat – w karnych pokonali GKS Katowice. Po 120 minutach biegania na tablicy wyników było… 4:4! Połowę tych spotkań Raków Częstochowa zagrał u siebie.
Górnik Zabrze. Kluczowi zawodnicy w walce o trofeum
Zespół z Zabrza po raz ostatni grał w finale Pucharu Polski w 2001 roku, gdy odbywały się jeszcze dwumecze. Przegrał wtedy z Polonią Warszawa. Teraz w walce o sukces będzie liczył na swoich liderów. Bezapelacyjnym jednym z nich jest Rafał Janicki. Drugi kapitan to jeden z najstarszych piłkarzy w drużynie, który w Ekstraklasie ma ponad 400 występów. Prezentuje znakomitą formę i trudno wyobrazić sobie Górników bez jego obecności.
Królem drugiej linii będzie natomiast Patrik Hellebrand. Piłkarz, który znajduje się w orbicie zainteresowań reprezentacji Czech, to zdaniem wielu najlepszy środkowy pomocnik grający w naszym kraju. Technika, wizja, przegląd pola – on to wszystko ma, a Górnik Zabrze… już liczy na wielomilionowy zarobek. Pomagać Hellebrandowi będzie zapewne doświadczony Jarosław Kubicki, a szum między częstochowskimi szeregami będzie robił 21-letni Francuz Yvan Ikia Dimi. Czy na finał STS Pucharu Polski gotowy będzie Lukas Podolski?
Kto decyduje o jakości Rakowa Częstochowa?
Skład, jakim dysponuje Raków Częstochowa, jest budowany za grube, jak na polską skalę, miliony. Pełno w nim solidnych nazwisk, ale największe wrażenie robi na pewno Jonatan Braun Brunes. Norweski napastnik razem z dwoma innymi piłkarzami – którzy już odpadli z STS Pucharu Polski – ma pięć bramek na koncie, bo trafiał do siatki w każdym pucharowym spotkaniu. Teraz będzie chciał “ukłuć” również Górnika Zabrze, aby zostać samodzielnym i bezapelacyjnym królem strzelców rozgrywek.
A kto oprócz niego? Trener Łukasz Tomczyk ma szeroki wachlarz wyboru i nie boi się korzystać z różnych opcji. Najpewniejsze miejsce zdają się mieć dwaj grający prawie wszystko obrońcy – Stratos Svarnas i Bogdan Racovitan. Nie można też zapominać o kapitanie Częstochowian, Franie Tudorze.