Kto wygra Ligę Mistrzów siatkarzy? Główni faworyci

Polskie drużyny od lat stanowią wiodącą siłę siatkarskiego świata. Kto wygra LM siatkarzy, czyli najbardziej prestiżowe rozgrywki Europy?

Włoska i polska dominacja w europejskiej siatkówce

Siatkarska Liga Mistrzów ma swoją własną specyfikę. Zaczyna się od fazy grupowej, gdzie dobre mecze pozwalają najlepszym zespołom awansować do fazy play off. Wszystkie drużyny dążą do tego, aby dotrzeć do turnieju finałowego, czyli final four. W praktyce to jednak nic innego, jak półfinały i finał, a także mecz o trzecie miejsce, który mimo pozornej aury przegranych zawsze stanowi dla obu ekip trudną przeprawę. Kibice z Polski doskonale jednak znają zasady Volleyball Champions League, gdyż drużyny z naszego kraju od lat stanowią o sile tych rozgrywek!

Odkąd Liga Mistrzów wróciła do gry po covidzie, w odstawkę poszli dominujący do tej pory Rosjanie. Zresztą w późniejszym sezonie zostali oni wykluczeni z rozgrywek po inwazji na Ukrainę. Od edycji 2020/21 na parkietach LM dominują tak czy siak siatkarze z dwóch lig – włoskiej oraz polskiej. W pięciu ostatnich sezonach kluby z tych krajów grały w finałach, a w jednym z nich – w sezonie 2022/23 – awans do decydującego spotkania po raz pierwszy w historii wywalczyły dwa kluby z Polski, a dokładniej z Górnego Śląska! ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel 3:2. Teraz także istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zwycięzcą trofeum zostanie ktoś z Italii bądź Polski, a medale założa reprezentanci obu tych topowych siatkarskich krajów.

Potęga klubów z PlusLigi na arenie międzynarodowej

W Lidze Mistrzów imponują w ostatnich latach nie tylko mistrzowie Polski. W elitarnych rozgrywkach grają zazwyczaj po trzy-cztery kluby polskie, które nie mają problemów z tym, aby zdobywać po trzy punkty w fazie grupowej. Ich liczna, często w pełnym składzie obecność w ćwierćfinale to norma, nikt nawet nie musi myśleć o złotym secie. W najnowszej odsłonie LM można było obejrzeć walczących przedstawicieli PlusLigi, którymi byli:

  • Bogdanka LUK Lublin (aktualny mistrz kraju i zdobywca krajowych Pucharu i Superpucharu)
  • Aluron CMC Warta Zawiercie
  • PGE Projekt Warszawa
  • Asseco Resovia (dzika karta)

Wszystkie te drużyny – idąc różnymi drogami – koniec końców nie pozostawiły żadnych wątpliwości co do jakości swoich ataków, prezentując na żywo kapitalną siatkówkę. W komplecie awansowały do ćwierćfinału, gdzie PGE Projekt Warszawa wygrał z Bogdanką LUK Lublin, drżąc jednak o zwycięstwo w rewanżu po tym, jak w pierwszym meczu był lepszy 3:1 (“znamy ich słabe strony” – deklarował Marcin Komenda z lubelskiej ekipy, ale jak widać, to było za mało).


Czytaj także:


Pozostali pretendenci do siatkarskiej korony w Europie

Do półfinałów Champions League dostały się ostatecznie dwa polskie kluby – Projekt Warszawa oraz Warta Zawiercie. Ci pierwsi zmierzą się z włoskim gigantem Sir Sicoma Monini Perugia, która przed rokiem w finale ograła Zawiercian. Ci zaś w drugim półfinale będą mieli za rywala turecką potęgę Ziraat Bankkart Ankara (gra tam m.in. Tomasz Fornal), choć zespół z Azji Mniejszej tylko raz w historii wystapił w finale LM – aż 12 lat temu. Sport zna różne scenariusze, wciąż nieznane są decydujące rozstrzygnięcia i ich autorzy, ale na pewno rywale Biało-czerwonych są w trudnej sytuacji. Polacy potrafią grać bowiem w siatkówkę! Czy po dwóch włoskich zwycięstwach nasi zawodnicy poprawią wyniki i wrócą na tron LM? To możliwe.

Kluczowi zawodnicy i ich wpływ na decydujące mecze

Żadna sensacja w świecie sportu nie może się wydarzyć bez wyróżniających się zawodników. To właśnie kluczowe postaci, gwiazdy poszczególnych drużyn mają decydujący wpływ na stworzenie przewagi; na powrót w meczu, w którym nie idzie; na decydujące punkty w końcówce. Ich gra jest warta każdego kontraktu. Kogo można wymienić?

W warszawskiej drużynie to na pewno Jakub Kochanowski, Damian Wojtaszek czy Bartosz Bednorz. W ekipie zawierciańskiej to m.in. Aaron Russell, Miguel Tavares czy Mateusz Bieniek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *